Autor Wątek: A Grounding in Numbers (2011) - recenzja krytyczna  (Przeczytany 1542 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline kpt. Nemo

  • Koneser
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 208
  • Płeć: Mężczyzna
    • 7780562
    • Zobacz profil
Odp: A Grounding in Numbers (2011) - recenzja krytyczna
« Odpowiedź #45 dnia: 26 Czerwiec 2011, 21:47:14 »
Bansho??

Offline Sebastian Winter

  • Wampir
  • Ekspert-wyjadacz
  • ***
  • Wiadomości: 6325
  • Płeć: Mężczyzna
    • 15788940
    • Zobacz profil
Odp: A Grounding in Numbers (2011) - recenzja krytyczna
« Odpowiedź #46 dnia: 26 Czerwiec 2011, 21:52:19 »
Bansho??


moze chodzilo mu oo Banjo ;)
What can I say when, in some obscure way,
I am my own direction?

Offline Desdemona

  • (Десдемона)
  • Central Scrutinizer
  • Ekspert-wyjadacz
  • *
  • Wiadomości: 1477
  • Płeć: Kobieta
  • I'm a dinosaur
    • 2512748
    • Zobacz profil
Odp: A Grounding in Numbers (2011) - recenzja krytyczna
« Odpowiedź #47 dnia: 27 Czerwiec 2011, 01:05:19 »
Recenzja GIN na Artrock.pl: http://artrock.pl/recenzje/51298/van_der_graaf_generator_a_grounding_in_numbers.html

Ten serwis nie raz już się kompromitował swoimi opiniami :D Wszyscy fani VdGG z całego świata jakich znam (ok 20 osób) jest albumem zachwyconych. Recenzje w gazetach tez sa często przychylne.   

Za to grupa "Anty A Grounding in Numbers" na tak zwanym Fejsbuku jaką założyłam ma już 18 członków. 17 z Polski i 18 Tamarę ;)
Myślę, że prawdziwi fani VdGG z zagranicy już o tej płycie zapomnieli, bo jej miejsce jest na śmietniku i nie ma sensu o czymś tak dennym pamiętać.
Bladyughfoulmoecklenburgwhurawhorascortastrumpapornanennycocksapastippatappatupperstrippuckputtanach

Offline ceizurac

  • (цеиэурац)
  • NadKoneser
  • Ekspert-wyjadacz
  • ****
  • Wiadomości: 6782
  • Płeć: Mężczyzna
  • booty
    • 13326421
    • Zobacz profil
Odp: A Grounding in Numbers (2011) - recenzja krytyczna
« Odpowiedź #48 dnia: 10 Sierpień 2011, 08:42:45 »
If I close my eyes I can pretend
the best is still before me, the worst is at an end